Liczba wyświetleń

niedziela, 31 marca 2013

Wielkanocny wieczór

 I cóż tu można powiedzieć?... Trochę, jak śnieg, trochę, jak bańki mydlane, tak samo nierealne, nierzeczywiste, nietrwałe...
Zadziwiony Pako, wiąz, trzymający dzielnie witki tam, gdzie chce, a nie gdzie każe mu mokry śnieg, jałowiec Hostmann, płaczący bardziej, niż zwykle nad swym ciężkim losem, nieprzewidywalnością świata i wiecznym zaskoczeniem, zdziwieniem, z którym nie umie sobie poradzić... płotek i furteczka ozdobione, jak nigdy dotąd...
Wiosna... Nie zamierzam jej szukać :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz