Liczba wyświetleń

środa, 27 czerwca 2012

międzymorze


      Trochę oswoiłam już rzeczywistość, szukam punktów zaczepienia, odnośników do uczuć, wspomnień... Wiesz, w takim nowym świecie każda rzecz, na którą patrzę, jest pojedynczym puzzlem, w żaden sposób nie związanym z jakąkolwiek całością, a ciągle nie możemy znaleźć obrazka do tej układanki. A może sami go sobie narysujemy?
      Nasza wioska leży w południowej części woj. opolskiego, na granicy Bramy Morawskiej. Przez Bramę przybyło do polski chrześcijaństwo, tędy biegł szlak bursztynowy, tędy przed 8 tys. lat wszedł homo erectus, tędy wojska Sobieskiego szły na Wiedeń, a wojska Napoleona pod Austerlitz. Od wieków była połączeniem Pragi i Krakowa, szlakiem dyplomatycznym, a jednocześnie międzymorzem – dzieli zlewnie Bałtyku i Morza Czarnego, choć brzmi to raczej, jak z opowieści Ursuli le Guin.
    Wioska powstała w 1260 roku, tym samym, w którym urodził się Władysław Łokietek, panował Bolesław Wstydliwy, powstał Malbork, Kopenhaga, Pszczyna, Rynek Główny w Krakowie, Cuzco, katedra w Reims, od niespełna 50 lat działały Oksford i Cambridge,Polskę drugi raz najechali Tatarzy, i … wynaleziono dziurkę do guzików, choć, niestety, nie tutaj :)
Jest wsią niwową, czyli składającą się z dwóch części domowej i pól uprawnych. Teren dzielono na ilość osadników, zwracając uwagę na bliskość wody, nasłonecznienie itp. wszystkie zabudowania domowe musiały się zmieścić na niwie domowej. Grunty rolne podzielono na 3 części: zboża jare, ozime i ugór, pola poszczególnych gospodarzy nie były oddzielone miedzą, wszyscy pracowali w polu w tym samym czasie, do dziś to się nie zmieniło.
Ulokowano ją w kotlinie, wzdłuż potoku, na błonia wokół zaganiano na noc bydło i inne zwierzęta gospodarskie, był dla nich wodopojem.
Po zewnętrznej są zabudowania siedliskowe, za którymi do dziś znajdują się sady i pas drzew miododajnych, głównie lipy oraz robinie akacjowe, które okalają wieś i są granicą z polami uprawnymi.
W środku wsi zachował się drewniany spichlerz, zbudowany z bali, oklejony gliną, w miejscowej gwarze nazywano je lamusami.
Z dala od zabudowań, w sadzie, stały piekarnie.
Jeszcze w latach 30-tych XX w. działały dwa wiatraki i młyn wodny.




                                                                      





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz