Liczba wyświetleń

środa, 1 sierpnia 2012

1 sierpnia

"Od pięciu lat Armia Krajowa walczy przeciw Niemcom, bez przerwy, w straszliwych warunkach, o których świat Zachodu pojęcia mieć nie może, które dopiero kiedyś w przyszłości uprzytomni sobie i zrozumieć zdoła. Nie rachuje ona swoich ran, swych ofiar, swych mogił. Armia Krajowa  jest w Polsce jedyną siłą wojskową, która w rachubę wchodzić może. Bilans jej walk, osiągnięć, zwycięstw ma przejrzystość kryształu. Oto jest prawda, długo zacierana, aby gdzieś ktoś możny w gniewie się nie zmarszczył. Toruje ona sobie jednak drogę na powierzchnię, a światła bijącego z Warszawy żadna ręka przemyślna przesłonić nie zdoła. Warszawa czeka. Nie na czcze słowa pochwały, nie na wyrazy uznania, nie na zapewnienia litości i współczucia. Czeka ona na broń i amunicję. Nie prosi ona, niby ubogi krewny, o okruchy ze stołu pańskiego, lecz żąda środków walki, znając zobowiązania i umowy sojusznicze. Warszawa walczy i czeka. Walczą żołnierze Armii Krajowej, walczą robotnicy i inteligenci, walczą dziewczęta i dzieci, walczy naród cały, który w namiętnym pragnieniu prawdy, wolności i zwycięstwa dokonał cudu całkowitego zjednoczenia. Jeśliby ludność stolicy dla braku pomocy zginąć musiała pod gruzami swych domów, jeśliby przez bierność, obojętność, czy zimne wyrachowanie wydana została na rzeź masową, wówczas sumienie świata obciążone będzie grzechem krzywdy straszliwej i w dziejach niebywałej. Są wyrzuty sumienia, które zabijają [...] Od pięciu lat zarzuca się Armii Krajowej bierność i pozorowanie walki z Niemcami. Dzisiaj oskarża się ją, że bije się za wiele i za dobrze."
Kazimierz Sosnkowski, "Rozkaz do żołnierzy Armii Krajowej" 1 września 1944r.  
w Kazimierz Sosnkowski "Wybór pism", oprac. Jerzy Kirszak, Wrocław 2009r.

"... i nie przebaczaj.. zaiste nie w twojej mocy wybaczać w imieniu tych, których zgładzono o świcie....
                                                                                                       Zbigniew Herbert





http://1944.wp.pl/index2.php#





4 komentarze:

  1. Pewnie, ze wyrwane z watku. Wyrwane!! "....... Dzisiaj oskarża się......" ........
    Proste to wszystko nie jest. Nie jest to proste. Nie jest. Nie.

    hh

    OdpowiedzUsuń
  2. tam, masz rację, wyrwane z kontekstu.. odpowiem całością i jeszcze czymś:

    Przesłanie Pana Cogito
    Zbigniew Herbert
    Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
    po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
    idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
    wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
    ocalałeś nie po to aby żyć
    masz mało czasu trzeba dać świadectwo
    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
    a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
    ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
    niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
    dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
    a kornik napisze twój uładzony życiorys
    i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
    przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
    strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
    oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
    powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
    strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
    ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
    światło na murze splendor nieba
    one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
    są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
    czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
    dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
    powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
    bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
    powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
    jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
    a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
    chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
    idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
    do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
    obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
    Bądź wierny Idź

    Zbigniew Herbert "Pan Cogito" 1974r.


    Wilki

    Ponieważ żyli prawem wilka
    historia o nich głucho milczy
    pozostał po nich w kopnym śniegu
    żółtawy mocz i ten ślad wilczy
    szybciej niż w plecy strzał zdradziecki
    trafiła serce mściwa rozpacz
    pili samogon, jedli nędzę
    tak się starali losom sprostać
    już nie zostanie agronomem
    „Ciemny”, a „Świt” - księgowym
    „Marusia” - matką, „Grom” - poetą
    posiwia śnieg ich młode głowy
    nie opłakała ich Elektra
    nie pogrzebała Antygona
    i będą tak przez całą wieczność
    w głębokim śniegu wiecznie konać
    przegrali dom swój w białym borze
    kędy zawiewa sypki śnieg
    nie nam żałować – gryzipiórkom -
    i gładzić ich zmierzwioną sierść
    ponieważ żyli prawem wilka
    historia o nich głucho milczy
    został na zawsze w dobrym śniegu
    żółtawy mocz i ten trop wilczy

    Zbigniew Herbert "Rovigo" 1992r.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wysiadłam rano z pociągu. Nieswyspana, wygnieciona, wplątana w bieżące sprawy, prosto w kolejną rocznicę. To ta rocznica, na której z każym rokiem bardziej zależy, z każdym coraz bardziej boli to, że nie zależało wcześniej.

    Jednak są wciąż ludzie. Żywi. Pamiętający. Niemal wszyscy chudzi, jakby na potwierdzenie, że grubi złych czasów nie przetrwać nie mogą. Moi dziadkowie też byli chudzi. Henryk? Oczywiście, dowodził w Alejach, pamiętam go z Freta. Alina? Opatrywała mnie na Złotej, nosiła listy na Bracką.

    I tak stoimy, trzymając się za rękę, najzwyczjniej w świecie, patrzymy na to co zostało. I nie wiem co myślą, z twarzami sfinksów, gdy ja boję się puścić te dłonie na zawsze. Za rok się tu spotkamy. Może. Oby.

    Zostało ich trzydzieścioro. Z 1197 którzy w '44 poszli do walki w IV Zgupowaniu GURT.

    OdpowiedzUsuń
  4. "To ta rocznica, na której z każym rokiem bardziej zależy, z każdym coraz bardziej boli to, że nie zależało wcześniej."
    margolciu, to właśnie to, o co mi chodzi... do pewnych rzeczy człowiek musi dojrzeć, zżyć się z tym, musi sobie pewne rzeczy przewartościować, coś pojąć, coś zrozumieć... wyjść z codziennej papki, zacząć myśleć. samodzielnie. a to wcale nie jest takie proste...

    OdpowiedzUsuń